7 marca 2014

Relaksik zawsze mile widziany!

Cześć dziewczyny! : )
Z produktami kąpielowymi marki Bielenda mam styczność nie od dziś. Jakiś czas temu pisałam o olejkach z serii spa, a dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat serii produktów do aromaterapii, które wywołały we mnie skrajne emocje. Dlaczego ? 

Uwielbiam wszelkiego rodzaju płyny, żele oraz olejki do kąpieli. Pierwszą rzeczą na jaką zwracam uwagę w takich produktach jest zapach, dopiero później wszelakiego rodzaju właściwości. Zdaje sobie sprawę że większość z Was robi odwrotnie, ale w końcu ten czas ma Nam przynosić odprężenie po ciężkim dniu, a nie męczarnie z odrażającym zapachem, mimo genialnych właściwości dla skóry. Jak same wiecie ciężko znaleźć coś, co spełniało by oba kryteria, także coś za coś. Zresztą i tak po kąpieli stosujemy wszelkiego rodzaju balsamy- oczywiście nie chciałabym też w ekspresowym tempie zrzucać skórę ;P. 

Opakowanie powyższego produktu jest przyjemne dla oka, przezroczysta, plastikowa butla dzięki której możemy kontrolować jego obecność. Aplikacja produktu z opakowania bezproblemowa. Konsystencja olejku a w zasadzie żelu jest dość gęsta, przezroczysta. Trochę zawiodłam się, bo jednak olejek ma być olejkiem i takiej konsystencji oczekuję. Jeśli chodzi o zapach, początkowo trochę się go obawiałam, bo nie przepadam za ziołowymi produktami, ale aromat wyjątkowo przypadł mi do gustu. Jest intensywny, ale nie nachalny. Wyczuwalna jest woń mandarynki, oraz czegoś miętowego, mentolowego- coś w ten deseń. Może nie utrzymuje się jakoś wybitnie na skórze, ale podczas kąpieli zapach unosi się po całej łazience. Na pewno relaksuje oraz umila nam kąpiel. Używałam go tylko i wyłącznie pod prysznic. Nanoszony na gąbkę tworzył gęstą, pachnącą pianę. Nie wysusza skóry, ale nawilżenia jako takiego również nie zaobserwowałam, jednak skóra po użyciu była wyczuwalnie miękka i aksamitna. Stosowany jako żel pod prysznic jest bardzo wydajny. Olejek występuje w czterech wariantach zapachowych: antycellulitowy cyprys&olejek grapefruitowy, vitality zielona herbata& trawa cytrynowa, relax lawenda&eukaliptus oraz powyższy także myślę że każdy znajdzie coś dla siebie : ) 
Skład: 

Cena powyższego olejku wynosi ok 13 zł za 300 ml. Często możecie je dorwać w bardzo atrakcyjnych cenach chociażby na Biedronkowych promocjach, gdzie kąpielowe umilacze Bielendy pojawiają się bardzo często : ) 

Czy polecam? Owszem, ale jeśli szukacie typowego olejku to tutaj na pewno go nie znajdziecie. Jako żel pod prysznic sprawdza się fantastycznie, a na takie połączenia zapachowe nie trafiłam jeszcze nigdzie : ) 

Życzę Wam miłego weekendu, ja niestety całe dwa dni spędzam na uczelni (z tego co słyszałam pogoda ma być fantastyczna, ale 'co się odwlecze to nie uciecze' ;P ) 

Buziaki Carolina! 

41 komentarzy:

  1. Zapisałam sobie jakiś czas temu, żeby go kupić i zapomniałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na jaki zapach masz ochotę? : )

      Usuń
  2. zapach pewnie obłędny :D mandarynka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudeńko, ogólnie wszystkie zapachy są świetnie oprócz lawendy- nie przepadam za nią ;P

      Usuń
  3. O muszę go wypróbować, myślę że może przypaść mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warianty zapachowe są na prawdę różnorodne także każdy znajdzie coś dla siebie : )

      Usuń
  4. Słyszałam właśnie że to olejek nieolejkowaty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No konsystencji olejku to on nie ma- żelowy nieolejek :D

      Usuń
  5. ja mam, ale nie pamiętam jaką wersję.. zobaczymy jak się sprawdzi bo jeszcze nie użyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii : )

      Usuń
  6. Interesujące połączenie zapachowe sprawia że mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, jeszcze się z takim nie spotkałam ; )

      Usuń
  7. Żeli pod prysznic mam pod dostatkiem, więc podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam ostatnio te olejki w Biedrze za ok 5 zł ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten olejek. Miał obłędny zapach!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak, wyjątkowo piękny zapach : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyżby jakaś nowość której nie znam? Wyglada ciekawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie jest taka świeżutka : )

      Usuń
  12. Fajnie brzmi ! Chętnie bym go przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam tego olejku czasami u rodziców. Jego zapach to jakaś poezja :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się wyjątkowo piękny zapach : )

      Usuń
  14. Nie powinien nazywać się zatem olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. niedawno co zużyłam. zapach jest przepiękny, idealny na wieczorny relaks po ciężkim dniu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również przy wyborze olejków do kąpieli czy żeli pod prysznic kieruję się najpierw zapachem. Nie wyobrażam sobie, że mógłby jakoś śmierdzieć. Jeśli chodzi o właściwości odżywcze to zostawiam to balsamowi albo olejkowi przeznaczonemu do wmasowania do ciała :)

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam takie samo zdanie : )

      Usuń
  17. Uwielbiam wszelkie umilacze kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja osobiście też zawsze patrzę na zapach :D .

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam na niego ostatnio chrapkę, ale właśnie obawiałam się trochę zapachu :) muszę się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam obawy, ale zostałam mile zaskoczona : )

      Usuń
  20. Moja mama miała ten olejek, z zieloną herbatą bodajże:) i była z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go i jeszcze jeden zapach ale jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiele razy widziałam go na półkach jednak się nie skusiłam - jeśli wykończę zapasy to z pewnością zawieszę na nim oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. och już czuję ten piękny zapach :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze ; * Odpowiedzi na zadane pytanie znajdą się pod danym postem . Nie toleruję wszelakiego chamstwa na swoim blogu ! Szanujmy się na wzajem .

W razie wątpliwości zapraszam do kontaktu e-mailowego Siincero@interia.pl :)