25 lutego 2012

Piękne i zdrowe włosy od zaraz !


Już od dłuższego czasu namiętnie przeglądam wszystkie fora oraz blogi dotyczące włosów . Niestety błędy z przeszłości odbijają się na nich do tej pory , także czas się za nie zabrać . Największą furrorę w walce o zdrowe włosy robią drożdże . Na pewno większość z Was słyszała o dużej akcji blogerek którą prowadziła Anwena , dlatego i ja postanowiłam spróbować zdziałać coś w tym temacie . Dokładnie przeczytałam wszystkie informacje dotyczące picia drożdży , ich formy , zalet oraz wad . Tak więc od dziś przez miesiąc regularnie będę piła kubek dziennie mikstury drożdżowej : ) 

Drożdże (Saccharomyces cerevisiae) są jednokomórkowymi grzybami rozmnażającymi się przez pączkowanie. W sprzyjających warunkach komórki drożdży pączkują bardzo szybko, stąd powiedzenie „rośnie jak na drożdżach”.

Najwięcej wartości odżywczych mają drożdże piwowarskie, czym znacznie przewyższają drożdże piekarnicze. Wiele osób wierzy jednak w dobroczynne działanie kuracji polegającej na piciu napoju sporządzonego przez zalanie drożdży piekarniczych ciepłą wodą lub mlekiem z dodatkiem cukru. Taki napój drożdżowy może przynieść więcej szkody niż pożytku. Drożdże zaczynają bowiem fermentować w naszym przewodzie pokarmowym i dopóki nie zostaną strawione, mogą spowodować przykre dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Dodatkowo żywe komórki drożdży pobierają z naszego organizmu witaminy z grupy B, szczególnie B1 i biotynę. Jeżeli chcemy samodzielnie przygotować napój drożdżowy, należy drożdże piekarnicze po prostu „zabić”, czyli zalać wrzątkiem.

Wśród witamin z grupy B drożdże piwne zawierają biotynę (witaminę H), która przywraca włosom sprężystość, pomaga hamować ich siwienie i wypadanie. Jej niedobór może powodować zmiany łuszczycowe skóry oraz powstawanie przebarwień skórnych. Drożdże piwowarskie są również źródłem kwasu pantotenowego, zwanego także witaminą B5. Objawem niedoboru tej substancji może być wypadanie włosów i ich przedwczesne siwienie. Ponadto obecny w drożdżach cynk jest niezbędny dla prawidłowego wzrostu włosów. Jest również stosowany w leczeniu nadmiernie przetłuszczającej się i trądzikowej cery.
 ( fragment artykułu pochodzącego z portalu  kafeteria.pl ) 


Picie takiej mieszanki może nieść za sobą wiele skutków ubocznych , u jednych osób mogą nie występować wcale zaś u innych może pojawić się wysyp na twarzy , nudności . Jednak po jakimś wszystko się stabilizuje. Mikstura dobrze przyrządzona może korzystnie wpłynąć na stan naszych włosów , cery czy paznokci . Zachęcona wieloma dobrymi opiniami , postanowiłam sama wypróbować to cudo : ) Nie każdemu smak takiej mieszanki może pasować . Z tego co widziałam możemy dodawać do niej np. mleko , capucino czy jogurt . Ja wypiłam ją bez dodatku , jednak nie obyło się bez obfitego popicia ; ) 

Będę na bieżącą informować Was , czy kuracja przynosi jakieś efekty : ) 

Któraś z Was może się dołączy ? A może już jesteście po ? Jak Wasze efekty ? : ) 
Chętnie dowiem się czy u Was coś się zmieniło : ) 

27 komentarzy:

  1. U mnie dzisiaj mija miesiąc picia drożdży ,więc robie sobie małą przerwę .

    ps.mimo problematycznej cery o dziwo wysypu nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. pic drożdże bleee;/ nie takim kosztem

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, ja też odkąd założyłam bloga dowiedziałam się tylu cennych rzeczy i metod poprawiających kondycję naszych włosów, skóry :) Drożdże chyba też wypróbuję :) Fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na informacje, co kuracja przyniesie.:)
    Ja na razie się powstrzymam od dołączenia, nigdy nie próbowałam, a nie chciałabym żadnych skutków ubocznych na sobie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbowałam tej kuracji. Po pierwszych trzech dniach zrezygnowałam, ponieważ zaczęłam się strasznie źle czuć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam zapach i smak drożdży przyprawiał mnie o odruch wymiotny. Bolący brzuch, mimo że przygotowywałam je tak jak trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję ;* hmm bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piłam drożdże 3 razy, za 4 już nie dałam rady, wymiotować mi się chce :P
    Biorę za to tabletki drożdżowe selenowe z pyłkiem kwiatowym, efektów jak na razie żadnych nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. próbowałam pić drożdże, ale po dwóch dniach się poddałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. fuuu, nie wypiłabym drożdży, nawet dla włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie mogę się przemóc do drożdży.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy ja bym się skusiła na taką kurację:P

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba bym się nie odważyła, ale czekam na relację z Twoich doświadczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem po miesięcznej kuracji i jestem zachwycona efektami! Moja cera trądzikowa, jest w w świetnym stanie, nie mam żadnych niedoskonałości. Bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. też miałam chęci, napaliłam się na te drożdże ale zrezygnowałam po kilku dniach
    wymiotować mi się chciało, obrzydliwe w smaku, bolał mnie brzuch i miałam po tym wzdęcia ( a zalewałam wrzątkiem)
    ale spróbować można ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie : ) Zawsze można zrezygnować : )

      Usuń
  16. 2 miesiące piłam owe cudeńko i jak juz napisałam cudenko to zdziałało ładne cuda, paznokcie stały sie trwardsze ( lecz po żelowaniu staly sie dalej okropne i znow jestem w punkcie wyjscia) włosy przyrosły o średnio 2-2,5 cm, jakieś żywe sie staly i wgl jestem zadowolona, fakt faktem wysyp miałam straszny ( poliki to moje najgorsze miejsce), ale przechodziło. Myślę czy do tego nie wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja czasem robię maseczkę z drożdży :) świetnie oczyszcza skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zaczynam picie drożdży od poniedziałku, brałam udział w akcji u Anwen i czas powtórzyć kurację

    OdpowiedzUsuń
  19. Życzę wytrwałości w piciu tej miksturki:) Będę obserwować Twojego bloga,aby zobaczyć postępy i efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja chyba bym się nie przemusiła aby wypić taką miksturę. :P

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nie mogłam znieść zapachu i smaku - tabletki są dla mnie bardziej odpowiednie ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Kurcze ja bym spróbowała, ale jakoś się boję...

    OdpowiedzUsuń
  23. już od jakiegoś czasu myślałam o tym, ale trochę obawiam się smaku i zapachu :D
    prześpię się w tym i jutro rano mam nadzieję, że w końcu się zdecyduję a wtedy dam Ci znać ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uuu to nie dla mnie. Wolę łyknąć jakąś tabletkę z witaminami, a na drożdże patrzeć tylko pod mikroskopem.

    OdpowiedzUsuń
  25. chyba bym się skusiła
    już zaczęłaś? :)

    będę w domu to przeczytam wpis jeszcze raz, więc od poniedziałku bym zaczęła
    jak czesto to trzeba pić?
    nie doczytałam
    jak możesz Caroline proszę o odp na moim blogu
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  26. piłam już różne obrzydliwe rzeczy ale drożdży nie zmogę ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze ; * Odpowiedzi na zadane pytanie znajdą się pod danym postem . Nie toleruję wszelakiego chamstwa na swoim blogu ! Szanujmy się na wzajem .

W razie wątpliwości zapraszam do kontaktu e-mailowego Siincero@interia.pl :)