15 listopada 2013

Wrażliwa natura przede wszystkim.

Cześć dziewczyny! : ) 
Przychodzę dziś do Was z dawką mega pozytywnej energii. Nie pamiętam kiedy ostatnio udało mi się zrobić tak wiele jednego dnia. Wysprzątałam cały pokój ( oczywiście nie obyło się bez małego przemeblowania), wreszcie zabrałam się za ćwiczenia a co najlepsze zajęcia na uczelni zarówno jutro jak i w niedziele rozpoczynam dopiero od 10.30! Żyć nie umierać! : ) Oprócz tego już niebawem szykuje się niezła promocja w Rossmanie, ale nie mam zamiaru szaleć. Na pewno wrzucę Wam moją listę zakupową, a ja czekam na Wasze propozycję ( a nóż widelec akurat mi będzie potrzebne ;P ). Przechodząc do głównego tematu dzisiejszego posta, przedstawię Wam kilka moich spostrzeżeń na temat kremu, którego używam już baaardzo długo. Mowa oczywiście o nawilżająco- rozjaśniającym kremie pod oczy firmy AA +20 z serii wrażliwa natura. 

Kupiłam go już jakiś czas temu po dość pozytywnych opiniach na wizażu, oraz recenzji Zzzoli. Pokładałam w nim ogromne nadzieje, gdyż moja przygoda z kremami pod oczy nie zaczęła się dość ciekawie. Głównie trafiłam na kosmetyki mega podrażniające i lepiące się. Moja skóra pod oczami jest bardzo wrażliwa i bardzo często podczas demakijażu, w kontakcie micel+wacik kończyła się ogromnym pieczeniem i mocnym zaczerwieniem tak jak bywało to z płynem od Lirene. W takich sytuacjach potrzebowałam czegoś mega kojącego i nawilżającego. Na szczęście ( jeszcze) nie dane mi było borykać się z workami pod oczami czy wielkimi sińcami. Staram się wysypiać, pomimo tego że jestem rannym ptaszkiem : ) Krem spełnił moje oczekiwania w 98%. Ale zacznijmy od początku. Opakowanie jak widzicie bardzo przyjemne dla oka. Krem zabezpieczony jest dodatkowo w kartonik z całym opisem działania, składem oraz obietnicami producenta ( oczywiście szybciej się go pozbyłam niż zdążyłam zrobić zdjęcie dlatego muszę posiłkować się wizażem jeśli chodzi o dokładny skład). Aplikacja kremu z opakowania jest bezproblemowa, malutki dzióbek dozuję odpowiednią ilość produktu. Krem jest bezwonny, co w zupełności mi odpowiada. Barwa produktu jest biała, szybko się wchłania, ze względu na swoją lekką, treściwą ( w żadnym wypadku nie żelową, której nie cierpię) konsystencję. Idealnie współgra z makijażem, co jest dla mnie bardzo ważne. 
Jeśli chodzi o działanie, krem rewelacyjnie koi moją podrażnioną skórę pod oczami, a jeszcze lepiej ją nawilża. Czasem zdarzy mi się włożyć go do lodówki, a pożądany efekt jest jeszcze lepszy.  Niestety działania rozświetlającego nie zauważyłam. Duży plus za przyjazne składniki. Brak parabenów oraz barwników działa na jeszcze większą korzyść( martwił mnie trochę ten alkohol na początku w składzie, ale na szczęście z biegiem czasu nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych). Świetnie nadaje się pod makijaż, dlatego można spokojnie używać go zarówno na dzień jak i na noc. Nie uczula, a w kontakcie z oczami nie powoduje żadnego szczypania czy pieczenia. Wydajność kremu jest ogromna, mam wrażenie że nigdy się nie skończy : ) Dostępny w każdej większej drogerii kosmetycznej, a jego cena wynosi ok. 15 zł / 15ml. Mi udało się dorwać go w promocji w rossmanie za ok 5-6 zł . 

Skład: 
Aqua, octyldodecanol, dicaprylyl ether, cetearyl alcohol, glyceryl stearate citrate, cucrbita pepo seed extract, glycerin, centurea cyanus flower water, betaine, xanthan gum, citric acid, glyceryl caprylate, phenethyl alcohol 


Całuję Was mocno i wracam po weekendzie : ) 
Carolina. 

20 komentarzy:

  1. Jako krem na dzień mógłby się u mnie sprawdzić, na noc jednak potrzebuję treściwszych konsystencji i czegoś więcej niż tylko nawilżenia :) Będę o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam z tej serii krem do twarzy i był rewelacyjny ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, muszę głębiej przyjrzeć się tej serii : )

      Usuń
  3. miałam z serii wrażliwa natura żel do mycia twarzy i byłam z niego bardzo zadowolona. Lubię kosmetyki AA :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja osobiście nie używam kremu pod oczy, jedynie gdy się maluję to korektor :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na razie kończe mój ulubiony żel z Flosleka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie flos lek się średnio sprawdził, w szczególności ta lepka warstwa wrrrr to nie dla mnie :P

      Usuń
  6. Faktycznie bardzo tanio go dorwałaś, a ja muszę się rozejrzeć za jakimś kremem pod oczy bo w zapasie został mi jeden a ten co aktualnie używam wykańczam powoli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam wersję 30+.
    Niestety, średnio się u mnie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się rewelacyjnie:) chyba się na niego zdecyduję, bo do tej pory nie używałam kremów pod oczy, a może czas najwyższy zacząć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co tutaj wyczytuję cała ta seria jest wyjątkowo udana : )

      Usuń
  9. pod oczy uwielbiam kremy z orientany ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. I just wanted to say that I really enjoy your blog! Keep up the great work ♡

    PS: May I invite you to my giveaway?

    Win a SUITSUIT luggage set (value €407) on my blog:

    www.freshminhtea.com

    OdpowiedzUsuń
  11. a zmniejsza worki i sińce pod oczami?
    ja jeszcze nie trafiłam na na prawde dobry krem pod oczy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie, może spróbuj flos leka?

      Usuń
  12. Ciekawy kosmetyk, muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze ; * Odpowiedzi na zadane pytanie znajdą się pod danym postem . Nie toleruję wszelakiego chamstwa na swoim blogu ! Szanujmy się na wzajem .

W razie wątpliwości zapraszam do kontaktu e-mailowego Siincero@interia.pl :)